Facet, z którym nie można koni kraść bo ma swoje zasady i w ogóle co to za durny pomysł... Żony szukam. Czyli kogoś, gdy już kipne powie "wreszcie", ale nie wcześniej. Znaczy, że trzeba będzie gadać wieczorami, jeździć na wycieczki, wspólnie kombinować co tu dalej robić. Bedzie też tak, że trzeba będzie się godzić.. Wiem, może się wkraść zażyłość, ale co zrobić? Życie.. Więc jak Ci się nudzi i nie masz co robić przez następną resztę życia to zapraszam! Obiecuje, że na pewno nie będzie łatwo! - Chyba, że może akurat coś się wymyśli..